Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Góra skarbów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Góra skarbów. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 10 grudnia 2019

Dorzucone do góry skarbów #14: Listopad 2019

Kolejny raz notka pojawia się z opóźnieniem. Kolejny raz z podobnego powodu: dopiero pod koniec miesiąca udało mi się zamknąć jakiś sensowny tekst, a potem szykowałem się do wyjazdu i wypadło mi to z głowy. Po zastanowieniu się, chyba faktycznie notki z nowymi nabytkami zacznę wrzucać na fanpage na FB, powiedzmy, że do końca tego roku będą jeszcze trafiać na bloga, ale potem tutaj postaram się publikować bardziej treściwe materiały. Na FB dzisiaj zacząłem też wrzucać linki do erpegowych bundle'i, o których mi wiadomo i będę starał się to robić jak tylko coś nowego się pojawi.

Co złapałem w listopadzie? Otóż trzy fizyczne podręczniki:
  1.  FATE Core System: Edycja Polska - Nie załapałem się na pierwszy druk, więc kupiłem od razu jak zobaczyłem dodruk. Niestety jak mnóstwo innych podręczników, trafi na razie do kolejki czytelniczej.
  2. Advanced Groty i Giganci - Mam wersję podstawową, doczekałem też dodruku wersji zaawansowanej. PDF jest darmowy, ale według mnie warto wesprzeć fajną erpegową inicjatywę.
  3. Osteria: Świat Wrót i Podbojów - No i pierwszy oficjalny setting do Grot i Gigantów. Może uda mi się namówić graczy na eksplorację tego świata?
Jeśli natomiast chodzi o wirtualną półkę, to pamiętam tylko bundle z podręcznikami do Rogue Tradera i ostateczną wersję podręcznika do nowej edycji Savage Worlds, którą Ramel wysyłał wspierającym pod koniec miesiąca.

poniedziałek, 11 listopada 2019

Dorzucone do góry skarbów #13: Październik 2019

Co prawda mamy już prawie połowę listopada, chciałem jednak, żeby przed kolejnym postem ze zdjęciami tego, co dołączyło do mojej kolekcji pojawiło się coś bardziej mięsnego i chwilę poleżało. W końcu wrzuciłem więc recenzję Genesys, dałem jej kilka dni na bycie najnowszym postem na blogu i teraz mogę się pochwalić. Poważnie zastanawiam się czy nie przenieść notek ze zdjęciami nowych nabytków na Facebooka, zobaczymy.

Górne zdjęcie wrzuciłem już wcześniej. Black Monk wysłał paczki z Zewem Cthulhu! W przedsprzedaży pojawił się też Podręcznik Badacza we wszystkich wersjach okładki, z czego ta pasująca do mojej podstawki dostępna jest tylko w rzeczonej przedsprzedaży. Będę musiał sobie gdzieś zapisać przypomnienie.

Podręcznik najbardziej na prawo zamówiłem jeszcze we wrześniu, ale dotarł już w październiku. Fully Operational  to podręcznik dla inżynierów w Age of Rebellion. Zawiera opisy nowych ras i specjalizacji (jak każdy tego typu podręcznik) oraz zasady tworzenia statków kosmicznych! Forged in Battle to podręcznik dla żołnierzy do tegoż systemu (w sumie na razie przeglądałem tylko sprzęt i specjalizacje w nim zawarte), natomiast Special Modifications to podręcznik dla mechaników do Edge of the Empire. Oprócz typowych elementów charakterystycznych dla wszystkich podręczników karier, zawiera zasady tworzenia droidów i broni.

Cyfrowy skarbiec również mocno się powiększył. Pod koniec września kupiłem dwa bundle z materiałami do OSR (recenzja jednego z tych podręczników jest w trakcie pisania), złapałem też bundle z podręcznikami opisującymi miasta do sWoD (konkretnie do Wampira i Wilkołaka). Myślałem też o tym, żeby informację na temat tych bundle'i wrzucać na FB, na wypadek gdyby ktoś nie należał do grup, na których informacje te się pojawiają. Zwykle też sprawdzam nowe bundle codziennie, więc szanse na to, że będę wiedział, że pojawiło się coś erpegowego są spore.

środa, 16 października 2019

Dorzucone do góry skarbów (odcinek specjalny): Zew Cthulhu 7ed PL

Są spore szanse na to, że zdjęcie powtórzy się w podsumowaniu miesiąca (w poprzednim nie dotarło do mnie nic nowego, podręcznik zamówiony w nagrodę za skończone studia dotarł później niż się spodziewałem), ale postanowiłem podzielić się zdjęciem zawartości paczki, którą przed chwilą wyjąłem z paczkomatu.

Zabawne jest to, że wczoraj chwilę po osiemnastej marudziłem na spotkaniu ze znajomymi, że ludzie już publikują zdjęcia, a moja paczka jeszcze nie wyruszyła. Praktycznie 15 minut później dostałem informację, że Black Monk wysłał fanty.

Jak widać, jeszcze nawet nie zdążyłem wyciągnąć zawartości z folii, ale jaram się, bo mam pomysły na teksty związane z tą wersją systemu. Korzystając z okazji i tego, że temat jest w sumie pokrewny: po wielu trudach (na każdym etapie były jakieś przeciwności, włącznie z wyznaczaniem terminu obrony) udało mi się obronić pracę magisterską... w której porównywałem różne tłumaczenia opowiadań Lovecrafta. Można więc powiedzieć, że jestem dość mocno w kontekście, chociaż prawdopodobnie sesje prowadzić będę raczej w stylu opowiadań Lumleya (epigon Lovecrafta, jestem w trakcie czytania zbioru Haggopian and Other Stories), bo zdecydowanie bardziej mi po drodze z "action Cthulhu".


W każdym razie Cthulhu fhtagn!

niedziela, 1 września 2019

Dorzucone do góry skarbów #12: Sierpień 2019

Kolejka podręczników do zrecenzowania rośnie, pomysły na notki nie będące recenzjami wpadają przy różnych okazjach, ale wciąż walczę z niechęcią do trochę dłuższych postów (recenzja podręcznika podstawowego do Genesys jest w trakcie pisania, mam nadzieję, że wrzesień będzie bardziej produktywny pod kątem pisania). Lekkie opóźnienie góry skarbów wynika z tego, że kiedy przypomniałem sobie, że mógłbym machnąć tę notkę było już trochę późno (zbliżała się północ). Z dobrych prywatnych wieści: magisterka wreszcie nabrała takiego kształtu, że mogłem ją złożyć i pod koniec miesiąca wreszcie będę się bronił. Jeden z podręczników z tego miesiąca jest nagrodą ode mnie dla mnie, że wreszcie znacząco zbliżyłem się do zakończenia okropnie przedłużającej się przygody ze studiami. Jeden z pdfów jest natomiast tematycznie związany z moją magisterką. A o co w tym miesiącu powiększył się mój zbiór podręczników?

Na mojej fizycznej półce zagościły trzy nowe pozycje. Pierwszym z nich jest Age of Rebellion Core Rulebook (w nagrodę za złożenie magisterki), czyli trzeci (technicznie drugi, ale trzeci u mnie) podręcznik źródłowy do Star Wars od FFG. Jak wskazuje tytuł, wcielamy się w nim w przedstawicieli Rebelii i próbujemy obalić Imperium. Główna mechanika jest taka sama jak w pozostałych podstawkach do tego systemu, różnią się oczywiście rasy i klasy. Pozostałe dwa to uzupełniające się wzajemnie podręczniki do wszystkich trzech linii: Rise of the Separatists oraz Collapse of the Republic. Opisują w zasadzie cały okres wojen klonów, zakończony upadkiem Republiki i powstaniem Imperium. Grałem już z wykorzystaniem materiałów z tych podręczników i jestem naprawdę zadowolony z zakupu.

Jeśli zaś chodzi o pdfy, to w tym miesiącu kupiłem na Humble Bundle zestaw z Dark Heresy. Co prawda sporą część tych podręczników mam też fizycznie na półce, ale za tę cenę warto było skompletować kolekcję. Black Monk wysyłał też pierwszą wersję Zewu Cthulhu (magisterkę pisałem o tłumaczeniu opowiadań Lovecrafta, więc tematycznie się zazębiło), natomiast Gramel udostępnił pierwsze dwa rozdziały podręcznika do nowego wydania Savage Worlds.

środa, 31 lipca 2019

Dorzucone do góry skarbów #11: Lipiec 2019

Ostatnie miesiące były dla mnie bardzo intensywne, jeśli chodzi o próbę skończenia wreszcie studiów, więc kiedy zanosiłem partie materiału i faktycznie miałem czas na pisanie czegoś na bloga, patrzenie na otwarty edytor tekstu napawało mnie niewypowiedzianą grozą (co ma sens, bowiem magisterkę napisałem o tłumaczeniu opowiadań Lovecrafta i zajęło mi to niezliczone eony, więc w celu obrony musiałem wznowić studia). W kolejce do recenzji mam Genesys oraz Guildmaster's Guide to Ravnica, które w wolnym czasie przeczytałem (ba, pomiędzy turami poprawek poprowadziłem też pierwszą od dawna sesję D&D, osadzoną właśnie w Ravnice), jestem teraz w 2/3 podstawki do czwartej edycji Warhammera. Ale udało mi się też zmieścić dwa nowe podręczniki do SW od FFG w budżecie na ten miesiąc i dotarły do mnie dzisiaj. Są to:


Fly Casual i Unlimited Power. Fly Casual to podręcznik o przemytnikach, zawierający między innymi zasady stand-offów, całkiem fajne specki i więcej pojazdów (co prawda w obecnej kampanii raczej mi się nie przyda, ale uważam, że warto o ten podręcznik rozszerzyć kolekcję). Natomiast Unlimited Power to podręcznik na temat mistyków, czyli postaci najbardziej skupionych na mocy. Zawiera zasady pojedynków na moc, tworzenia eliksirów i amuletów, rozszerza też delikatnie granie postaciami korzystającymi z ciemnej strony mocy (przynajmniej takie wrażenie odniosłem z przekartkowania podręcznika). Ten podręcznik dla odmiany przyda się mojej obecnej postaci, bo zamierzam przez najbliższe sesje rozbudowywać jej powiązanie z mocą, "odkrywanie siebie" i powolne zrzucanie z siebie jarzma nauk pobieranych przed rozpoczęciem kampanii.

czwartek, 30 maja 2019

Dorzucone do góry skarbów #10: Maj 2019

Co prawda zamierzałem przed tą notką opublikować przynajmniej wnioski z zakończonej niedawno prowadzonej przeze mnie kampanii. chciałem też napisać recenzję Genesys, ale w ostatnich dniach o wiele mocniej przysiadłem do ostatniej prostej (na takim etapie jest od prawie roku) mojej opóźnionej operacjami i późniejszymi perturbacjami pracy magisterskiej, więc zamiast pisać materiały na bloga wypisuję potrzebne rzeczy z opowiadań Lovecrafta (zarówno oryginału jak i tłumaczeń). To może być też dobra wprawka w Mity przed tym jak nowa edycja Zewu Cthulhu trafi do wspierających, ale przedwieczne, niemożliwe do opisania i nazwania zło spoza czasu i przestrzeni wychodzi mi już trochę bokiem. Mam nadzieję, że w nadchodzącym miesiącu uda mi się być trochę bardziej aktywnym, ale wolę nie obiecywać, żeby nie zapeszyć.

Maj był dla moich erpegowych półek bardzo korzystnym miesiącem. Dzięki temu, że miałem urodziny, w moje ręce trafiło aż 5 pozycji:

Guildmaster's Guide to Ravnica to jeden z nielicznych podręczników settingowych wydanych do piątej edycji D&D. Opisuje jeden z moich ulubionych światów, znanych z serii dodatków do Magic: the Gathering. Według niektórych to "nowy, lepszy Planescape". Powstrzymam się od osądu, czytałem dopiero krótkie fragmenty, ale nastrajają mnie bardzo pozytywnie.

Legend of the Five Rings: Core Rulebook do 5 edycji tego systemu kupiłem niemal w rocznicę dnia, kiedy kupiłem pierwszą edycję tego systemu. Podręcznik jest prześliczny, czeka w kolejce do przeczytania i najpewniej zagrania/poprowadzenia, gdyż wśród znajomych miłośników L5K nie brakuje.

Knights of Fate dostałem od przyjaciół należących do drużyny, w której gramy w D&D 5e trzeci rok tę samą kampanię. Ten sam MG prowadzi też  Star Wars od FFG i tak się składa, że gram tam właśnie Warriorem, więc podręcznik ten bardzo mi się przyda.

Poradnik Staroświatowca kupiłem z kilku powodów. Po pierwsze, w celu uzupełnienia kolekcji (mam większość tego co do tej edycji wyszło po polsku, brakuje mi kilku przygód), po drugie dlatego, że podręcznik zawierający trochę losowych mechanik i opisy ciekawych, acz nietypowych miejsc może mi się przydać. Zwłaszcza, że kiedyś chciałbym poprowadzić jakąś krótką przygodę w Sartossie (albo na Sartossie, w końcu to wyspa).

Warhammer Fantasy Role Play 4e. Można mówić po co Warhammer skoro jest Warhammer, ale ten podręcznik był bardzo wysoko na mojej liście rzeczy do kupienia. Są szanse na to, że kupię też polskie  wydanie, nawet całkiem spore... chodzi mi po głowie kupno edycji kolekcjonerskiej. W środku podręcznik jest przepiękny, schludny i czysty. Przeczytałem dopiero krótkie fragmenty, ale podoba mi się to co do tej pory zobaczyłem.

wtorek, 30 kwietnia 2019

Dorzucone do góry skarbów #9: kwiecień 2019

W planach na ten miesiąc miałem zakup tylko jednego podręcznika i jest nim:
Edge of the Empire. Pierwszy system od FFG osadzony w realiach Gwiezdnych Wojen. Gram już trzecią kampanię, warto więc przestać korzystać z cudzych podręczników (no i ze wszystkiego co nie związane ściśle z samym EotE z F&D, które miałem wcześniej, bo tematyka bardziej mnie interesowała).

W przyszłym miesiącu mam urodziny i całkiem możliwe, że zaowocuje to poszerzeniem kolekcji o kilka nowych tytułów!

niedziela, 31 marca 2019

Dorzucone do góry skarbów #8: marzec 2019

W tym miesiącu nie kupiłem nic nowego. I na samym początku dotarł do mnie jeden podręcznik. Wsparłem zbiórkę na Savage Worlds Edycja Przygodowa (więc dostałem też pakiet pdfów, co zawsze jest miłym gestem).

Bez zbędnego gadania, jedyny podręcznik, który do mnie dotarł to...

Afterglow! Czas oczekiwania był naprawdę długi (zbiórka skończyła się w marcu 2017, ufundowane rzeczy miał do nas dotrzeć w sierpniu 2017), ale podręcznik jest naprawdę fajnie zrobiony. Jeśli ktoś jeszcze nie słyszał, to post-apo fantasy, które moim zdaniem miało dużą szansę na wyrobienie sobie niszy. Na pewno podręcznik przeczytam (i prawdopodobnie zrecenzuję na łamach bloga), będę chciał też poprowadzić kilka sesji.

czwartek, 28 lutego 2019

Dorzucone do góry skarbów #7: Luty 2019

Ten miesiąc był dla mojej kolekcji całkiem owocny. Dotarł do mnie jeden podręcznik ze zbiórki (Afterglow jeszcze do mnie jedzie), tata był w Londynie i przywiózł mi fajną pamiątkę, a trzy podręczniki po prostu kupiłem. Złapałem też jeden podręcznikowy bundle. Co trafiło na półki i wirtualną półkę?

FUPL - Podręcznik chciałem kupić na zjAvie, ale niestety nie udało mi się znaleźć wydawcy na konwencie. Niedługo potem pojawiła się informacja, że zostały ostatnie sztuki, więc czym prędzej zamówiłem swoją kopię. Następnego dnia wydawca przywiózł mi ją pod pracę! 

Sun World - Niedługo potem Noobirus wysłał podręcznik ze zbiórki. Jaram się jak wampir w promieniach słonecznych i mam nadzieję, że uda mi się poprowadzić w tym roku.


Genesys i Księga zbawienia dotarły do mnie tego samego dnia, chociaż zamawiałem je w różnych sklepach. Genesys to system uniwersalny, który wyrósł z mechaniki, której FFG używa w swoich systemach Star Wars. Na rynku jest już kilka settingów. Wcześniej podręcznik przeglądałem, teraz mam na własność i jestem pewien, że któryś z moich domowych światów nada się na tę mechanikę. Księga zbawienia to podobno jeden z najlepszych dodatków do drugiej edycji Warhammera. Opisuje, jak łatwo się domyślić, religie tego systemu. Zarówno te w Imperium, jak i innych miejscach na świecie, a także bóstwa innych ras, jest też kilka słów o bogach chaosu. Dużym minusem polskiego wydania jest jakość ilustracji, ale byłem tego świadom przy zakupie.

Blades in the Dark - prezent od taty. Nabyty w Orcs Nest pozwalał też na zdobycie legalnej kopii w pdf. W systemie tym gracze wcielają się w szajkę łotrów i na sesji rozwijają się w swoim fachu. Podręcznik jest śliczny, ilustracje bardzo mocno kojarzą mi się z Dishonored (które wymieniono w inspiracjach). Mam kilkoro graczy, którzy bardzo dobrze odnajdą się w tych klimatach, więc jest to kolejny system, w którym chciałbym w tym roku poprowadzić przynajmniej kilka sesji.


Natomiast jeśli chodzi o wirtualną półkę, to kupiłem bundle z Pathfinderem. Dostępny jest jeszcze przez kilka dni, a na najwyższym poziomie zawiera także podstawkę do Starfindera. Wiem, że spora część tych materiałów dostępna jest w SRD, a część mam w wersji fizycznej, ale i tak uważam, że to dobry nabytek. No i lubię styl graficzny tych podręczników, zwłaszcza to, że jest tam sporo ilustracji Wayne'a Reynoldsa.



czwartek, 31 stycznia 2019

Dorzucone do góry skarbów #6: Styczeń 2019

Ostatnie kilka lat było dla mnie dość dziwne pod kątem kupowania podręczników. W 2015 roku kupiłem chyba tylko podręczniki do D&D 5e w styczniu albo lutym, a potem w związku z przeprowadzką nie kupowałem już nic. W 2016 z tego co pamiętam kupiłem tylko jeden podręcznik na Rebelu i był to Tome of Decay do Black Crusade. 2017 i 2018 opisywałem w notkach z podsumowaniem roku. Prawdopodobnie pomiędzy 2015 a 2017 wspierałem też jakieś zbiórki, ale nie mogę sobie przypomnieć jakie. Spróbuję wskrzesić cykl o górze skarbów, chciałbym go też rozszerzyć o podręczniki w wersji cyfrowej i planszówki. Dodatkowo to ułatwi mi późniejsze pisanie podsumowania, bo dane będę miał w więcej niż jednym miejscu (a notatki pisane odręcznie są tak brzydkie, że nie wiem czy pod koniec roku będę w stanie je rozszyfrować).

Bez dłuższego, zbędnego gadania, przechodzimy do fotek:
Trzy dodatki do Neuroshimy, kupione po taniości na Rebelu. Bohater Maxx jest jak na dodatek do tego systemu całkiem gruby, natomiast Prawo i sprawiedliwość oraz Skażenia to raczej cienkie broszuki.

Volo's Guide to Monsters i Mordekainen's Tome of Foes to bestiariusze do 5 edycji dedeków. Mają dużo fabularnego mięsa i ogólnie pisane są według mnie w o wiele ciekawszy sposób niż bestiariusze do 3,5 i 4 edycji. Te podręczniki były już dużo droższe niż dodatki do Neuroshimy, ale dostałem trochę pieniędzy na imieniny i pod choinkę, więc parafrazując "kupiłem sobie coś ładnego".

Betrayal at Baldur's Gate to przeniesienie Betrayal at the House on the Hill w realia dedekowe. Wczoraj (30.01.2019 r.) graliśmy pierwsze partie i gra podoba mi się przynajmniej tak bardzo jak pierwowzór (a to jedna z moich ulubionych prostych planszówek). Każdy powód do kupienia planszówki jest dobry, ale wydaje mi się, że jednym z głównych było to, że sporo znajomych ostatnio powiększyło swoje kolekcje gier planszowych, a ostatnim nabytkiem tego typu był dla mnie Smash Up latem 2017 roku.

Jeśli chodzi o cyfrowe podręczniki to korzystając z oferty Humble Bundle złapałem całą linię wydawniczą Numenery. Podstawkę do pierwszej edycji mam na półce, a dzięki całej reszcie w wersji cyfrowej będę mógł przeczytać i ocenić czy chcę łapać dany podręcznik w wersji fizycznej, czy jednak pdf mi wystarczy.

niedziela, 2 marca 2014

Dorzucone do góry skarbów #5: Luty 2014

Nie ma to jak zrobić zdjęcia na dwa dni przed końcem lutego, a zmotywować się do napisania tak krótkiego wpisu dopiero pod koniec drugiego dnia marca. Ale niniejsze podręczniki kupiłem lub dotarły do mnie w lutym, dlatego też nie omieszkam się pochwalić. W tym miesiącu królują wygodne formaty A5 i B5 i SWEXowe fanbojstwo dało o sobie znać.

 Pierwszy podręcznik w zestawieniu to S/Lay w/Me. Grę już zrecenzowałem, więc tutaj nie muszę się przesadnie rozpisywać na jej temat w tej notce.


 Dzień Sądu to dodatek do SWEPla wydany przez FajneRPG. Mam zamiar napisać jego recenzję, dlatego tutaj napiszę tylko kilka słów: całkiem fajne pomysły, z pewnością wykorzystam elementy podręcznika na swoich sesjach, ale korekta miejscami się nie popisała.


Kupiłem, żeby wesprzeć FajneRPG. Powiem szczerze, że na chwilę obecną tylko przeglądałem zawartość i pobieżne przerzucenie kartek nie pokazało różnicy w zawartości pomiędzy tym podręcznikiem, a wydanym przez Gramel Almanachem Superbohaterów. 


Mam gramelową broszurkę nakładkową, ale wolałem się wyposażyć też w wersję oryginalną. W ten sposób na moich sesjach gracze mają do dyspozycji przynajmniej 4 kopie podręcznika (tę, angielskiego SWEXa i dwie kopie SWEPla). Naprawdę zaciekawiło mnie to, że gros ilustracji pochodzi z wydanych w Polsce podręczników. 


 W końcu udało mi się dopaść Horror Companion. Co prawda niedługo pewnie wyjdzie polska wersja lub nowa wersja angielska, ale mam do kompletu z Supers Companion i Fantasy Companion. Cała masa zabawnych zasad dodatkowych i opcjonalnych, "straszne" rasy, przedmioty dla łowców potworów i wszystko co może pomóc w stworzeniu brawurowej sesji w klimatach grozy.

A tego jeszcze nawet nie przeglądałem. Kupiłem dlatego, że na Rebelu kosztowało niecałe 10 zł, no i kumpel powiedział, że są tam całkiem fajne zasady związane z duchami.

poniedziałek, 27 stycznia 2014

Dorzucone do góry skarbów #4: Styczeń 2014

Raz na jakiś czas przypominam sobie ten cykl, zwykle wtedy, gdy do mojej kolekcji trafi szczególnie dużo nabytków albo są one szczególnie ciekawe. Niestety nie pamiętałem o tym, gdy dotarły do mnie podręczniki do nWoDu drukowane w PoD, ani jak robiłem mniejsze erpegowe zakupy w ciągu ostatniego półtora roku. Może teraz będę o tym pamiętał i w każdym miesiącu, w którym do kolekcji coś trafi, pochwalę się nowym nabytkiem. No to jedziemy z tym koksem.

Lamentations of the Flame Princess. W dodatku jedyna chyba pudełkowa wersja, czyli Grindhouse Edition. Wewnątrz tego niewielkiego pudełka znajdują się trzy książeczki: w pierwszej znajduje się opis hobby ogólnie, opis starej szkoły oczami autora i spis książek, które zdaniem autora należy przeczytać, żeby dobrze się bawić w jego grze (głównie klasyka horroru i pulpu); druga to zasady dla gracza. Znaleźć tam można trochę ciekawych pomysłów, trochę odważnych ilustracji, no i całą resztę rzeczy, do których przyzwyczaiły nas retro klony spod szyldu OSR; trzecia książeczka to pomoce dla MG. Tutaj niespodzianką jest całkowity brak bestiariusza, zamiast niego mamy informacje o tym jak wykreować własne potworki. Poza tymi trzema książeczkami w skład zestawu wchodzą kostki (takie malutkie, nawet wysyłałem ich zdjęcia znajomym) i plik pustych kart postaci. Nie miałem czasu mocno wgryźć się w treść, tylko rzuciłem na cały zestaw okiem, przekartkowałem zawartość i przeczytałem to co przykuło moją uwagę (eh, przedsesyjne zaliczenia, eseje i tłumaczenia tekstów na zajęcia pożerają sporo czasu).



 Council of Wyrms. Po co mi dodatek do AD&D? Bo jest o smokach. Pewnie za jakiś czas będę się starał złapać jakoś okazyjnie "świętą trójcę" do AD&D 2e, a wtedy moi gracze mogą się spodziewać przynajmniej epizodycznych sesji spędzonych w smoczej skórze. Wewnątrz jest wszystko co może być potrzebne do grania smokiem w tej edycji oraz gotowy setting, Io's Blood Islands. Podręcznik ten jest moim pierwszym zakupem na ebay. Skąd jakiś Włoch miał podręcznik z 1999r. w idealnym stanie (naprawdę, mint)? Nie mam pojęcia, ale nie jest to dla mnie ważne. Inne oferty były dużo droższe, a jak oglądałem pudełkowe wersje, to zwykle same pudełka wyglądały jakby ktoś je pogryzł i potem rzucał po całym domu (fuj!). Inspiracją do tego zakupu była rozmowa z Paladynem o starych rzeczach do D&D.



 Ultimate Magic powiększyło natomiast pathfinderową część mojej półki. Oczywiście mechaniczna zawartość jest w srd, ale jest też porozsrywana po całej stronie. No i w podręczniku mam obrazki. Kolejna rzecz, którą spróbuję zrecenzować, jak uda mi się nie tylko mieć czas wolny, ale i chęć do pisania (te dwie rzeczy zwykle nie idą w parze).



Visions of WAR to nie jest podręcznik erpegowy, ale wydawcą tego albumu z grafikami jest Paizo. Wewnątrz znajdziemy dwieście stron wypełnionych grafikami Wayne'a Reynoldsa. Jako fan tego ilustratora nie mogłem się powstrzymać przed zakupem. Wewnątrz znajduje się część dobrze znanych grafik, jak i część takich, których sam wcześniej nie widziałem. Gorąco polecam jako źródło inspiracji!


W tym miesiącu "tylko" cztery nowe nabytki, z czego jeden nawet nie jest podręcznikiem. Wszystkie jednak kręcą się w okolicach Dungeons & Dragons (czy to retroklon, czy to dodatek do AD&D, czy też taki do tego, co często nazywane jest D&D 3,75, a nawet album z grafikami jednego z głównych ilustratorów linii wydawniczej od trzeciej edycji gry), być może przez fakt, że w tym miesiącu nastarsza gra fabularna kończy 40 lat. A być może nie. Kto to wie?

środa, 23 maja 2012

Dorzucone do góry skarbów #3: Maj 2012

Szkoda, że zupełnie zapomniałem o tym cyklu, wtedy pewnie byłoby tu mniej pusto kiedy z różnych względów nie pisałem nowych notek. Oczywiście to nie jest tak, że od ostatniego wpisu z tym tagiem nie kupiłem żadnego nowego podręcznika (właściwie to nawet przybyło mi ich dość sporo). Ten miesiąc był jednak dość wymagający jeśli chodzi o kwoty jakie wydawałem na hobby (przy okazji, Paladynie, jeśli to czytasz, to zobacz postscriptum). Otóż w tym miesiącu do "erpegowego skarbca" przybyło mi:
1. Rogue Trader: Core Rulebook - Podręcznik podstawowy do drugiej linii wydawniczej osadzonej w uniwersum Warhammera 40,000. Mechanicznie to znany i (raczej) lubiany silnik WFRP 2ed. po liftingu. Natomiast fabularnie gra daje ogromne możliwości. Jeśli jeden z graczy wcieli się w tytułowego Rogue Tradera, to przy kreatywnej ekipie jedyne co MG musi robić to pogadać z graczami przed sesją o tym gdzie chcą lecieć i co chcą tam osiągnąć, i potem tylko im to jakoś delikatnie (albo niedelikatnie, w końcu mrok, śmierć, zło i Imperator!) utrudnić. Ten i kolejne dwa podręczniki odkupiłem od Paladyna.
2. Into the Storm - To swoisty podręcznik gracza. Zawarto w nim masę nowych opcji dla bohaterów. Co więcej, opisano tu profesję dla orka i kroota, oddając graczom do rąk możliwość grania obcym. Mam mieszane uczucia co do tego posunięcia, i powiem szczerze, że gdyby ktoś u mnie wcielił się w jakiegoś xenosa, to pierwszy lepszy służbista by go zabił ( a przynajmniej bardzo się starał).
3. Edge of the Abyss - Przyznam, że nawet nie zacząłem jeszcze czytać tej książki. Nie jest szczególnie gruba i po pobieżnym przejrzeniu zawartości (patrząc na tytuły i obrazki) mogę stwierdzić, że opisuje miejsca pozostające poza wpływem Imperium.

4. The Radical's Handbook - Podręcznik, który bardzo mi się spodobał. Rzuca trochę światła (w zasadzie to wali światłem latarni) na radykałów. Metody działania, stawanie się radykałem, dobór akolitów itd.
5. Battlefleet Koronus - W bardzo dużym skrócie to katalog statków kosmicznych, które można spotkać  w tym sektorze. Oprócz tego zawarto sporo informacji na temat samej kompozycji floty i jej funkcji, a także opisano statki obcych i heretyków. Pożywna lektura.
6.The Achilus Assault - Podręcznik opisujący krucjatę. Jej historię, zasięg, najważniejsze postacie i dowodzone przez nie regimenty. Dopiero się wgryzam w tę książkę, ale wątpię, żebym się na niej zawiódł.
7. Deathwatch: Core Rulebook - Podręcznik zamówiłem pierwszego stycznia. Natomiast dopiero siedemnastego maja (po zrobieniu dodruku przez FFG) wysłano go do mnie. Innymi słowy, do niedawna było to takie zamówienie widmo. Złożone, pieniądze odłożone i tylko trzeba było czekać. Ot, podręcznik główny do grania Space Marinem i to w dodatku takim, który ma już co nieco doświadczenia i został oddelegowany do pełnienia służby w Straży Śmierci. Być może będę miał okazję rozegrać krótką kampanię w tym systemie w lipcu.

8. Changeling: the Lost - Last but not least. Setting ten polubiłem tak bardzo, że postanowiłem sprawić sobie własną kopię. Po przejrzeniu inspiracji na mojej mentalnej liście książek do przeczytania pojawiło się kilka nowych pozycji.


PS. Paladynie, na urodziny dostałem pieniądze i nie mogłem się powstrzymać :). Oczywiście szanuję naszą ustną i pisemną umowę (tak jak się dogadywaliśmy, w czerwcu będę miał fundusze specjalnie na to), o to nie musisz się martwić. 

czwartek, 31 grudnia 2009

Dorzucone do góry skarbów #2: Grudzień 2009

W ostatnim dniu anno domini 2009 chciałbym życzyć wam wszystkiego najlepszego w roku z numerkiem 2010. W tym miesiącu na zdjęciach nie ma podpisów, ale raczej dość łatwo się rozeznać, który podręcznik jest który. Przechodząc więc do sedna:  

 

1.Promethean: The Created -  Zaraz za wilkołakiem jest to mój ulubiony setting. Szkoda, że linia jest już zamknięta. Gra istotami, których celem jest zostanie człowiekiem, których sama obecność wywołuje u ludzi nienawiść i sprawia, że sama natura się buntuje. Moim zdaniem Promyk idealnie nadaje się na sesje 1vs1. Mam nadzieję, że w nadchodzącym roku uda mi się go poprowadzić

2. Oczyma Duszy – Ciekawe, no i to jeden z niewielu podręczników do nWoDu, które ukazały się w języku polskim. Daje on masę opcji mechanicznych i fabularnych do stworzenia ciekawych bohaterów niezależnych i postaci graczy. Dostajemy wiele różnych rodzajów mocy (od telepatii i OBE po piromancję). Nie wiem jak w wersji angielskiej, jednak polska wersja wygląda dość solidnie i przyjemnie się ją czyta.

3. Sroll of Heores – Dodatek do Exalted dający więcej opcji grającym heroicznym śmiertelnikom, różnym odmianom ludzi (tzn. takich, których łączą konkretne mutacje i przynależność kulturowa) oraz bogokrwistym. Exalted doczekał się wad i zalet (moim zdaniem są zbędne, ale co kto lubi). Komiksy jak zwykle niezbyt ładne, ale to oczywiście kwestia gustu.

4. Scion: God – Nie wczytywałem się jeszcze w ten podręcznik, ale to co czytałem wywołało okrzyk „woah!”. Na tym „poziomie” boskości Potomkowie mogą rzucać wszędzie w zasięgu wzroku, podnosić tankowce i rzucać wrogami w księżyc. No i stają się oficjalną częścią jednego z panteonów.

 

5. Dragon Warriors – Wznowienie klasycznej brytyjskiej gry RPG. Dostajemy do łapek kilka klas (takich jak rycerz, barbarzyńca, czarnoksiężnik, czarownik czy zabójca), standardowo gra się ludźmi. Mechanika jest stosunkowo prosta.

6. Dragon Warriors: Bestiary – Kolejny podręcznik, który tylko przejrzałem. Zapowiada się ciekawie, ale to „bestiariusz jak bestiariusz”. Spis potworów to spis potworów i niczego więcej się po tej pozycji nie spodziewam.

7. Pathfinder RPG – Już ze względu na samą estetykę podręcznika mogę polecić Pathfindera każdemu.  „Pierwsze wrażenia” związane z tą grą są na ukończeniu, więc na razie nie zdradzę nic więcej.

 

8. Wolsung: Magia Wieku Pary – Wstyd się przyznać, ale nie przeczytałem jeszcze tego podręcznika. Nie jestem zbyt wielkim fanem steampunka, ale zobaczymy ile uda mi się z tej gry wycisnąć. Podoba mi się zestawienie książek, filmów i gier mających stanowić pomoc i przedsmak klimatu gry.

9. Oko Yrrhedesa – Nareszcie udało mi się zdobyć tę grę na allegro. Prościutkie zasady, no i pióro Sapkowskiego. Moja wersja jest którąś z kolei edycją, w której inni autorzy pododawali fragmenty, by umożliwić postaciom graczy rozwój. Niestety w tych dopisanych fragmentach widać już tendencję do power creepu. Jeśli ktoś będzie miał okazję zakupić, polecam. Bardzo dobrze się czyta.

10. Monastyr: Podręcznik Gracza – Znowu, tylko przejrzałem, a nie przeczytałem . Wygląda ciekawie, no i daje dodatkowe opcje postaciom graczy, a to zawsze jest w cenie. Zwłaszcza w takiej grze jak Monastyr.

niedziela, 29 listopada 2009

Dorzucone do góry skarbów #1: Listopad 2009

Spodobał mi się pomysł Drozdala, dlatego postanowiłem go perfidnie ukraść. Pomysł ten polega na zrobieniu zdjęcia ostatnim zakupom związanym z erpegami, ponumerowaniu na tej fotografii podręczników, opisaniu ich pokrótce i wrzuceniu na bloga. Jako, że uważam się za kolekcjonera gier fabularnych (cóż, przez pięć lat zgromadziłem ponad 130 podręczników), mam nadzieję wrzucać wpis z tej serii co miesiąc. Grudzień zapowiada się pod tym względem bardzo dobrze, bo rodzina przeznaczyła na moje prezenty gwiazdkowe i imieninowe spore kwoty, których część zamierzam radośnie wydać na nowe podręczniki. W tym miesiącu na moje półki trafiły:

  1.       Graj Twardo – Pierwszy z serii Almanachów Mistrza Gry wydanych przez Portal. Znajdują się w nim artykuły napisane przez erpegowego wygę Johna Wicka. Całkiem przyjemnie się to czyta. Część rad jest dla mnie po prostu za twarda, resztę w sprzyjających okolicznościach spróbuję wykorzystać. 
  2.        Graj z głową – Drugi tom Almanachów. Tym razem napisany w całości przez Ignacego Trzewiczka. Niby w większej części są to „oczywiste oczywistości”, ale dobrze, że ktoś zebrał to do kupy i opublikował. Czytało mi się to bardzo dobrze, wystarczył mniej niż wieczór. Niektóre z rad wykorzystałem podczas ostatniej (czyt. Sobotniej) sesji.
  3.       Graj fabułą – Trzeci tom Almanachów. Niby autorstwa Zaróda, ale sporą część napisał Trzewik. Znowu masa dobrych porad, poparta przykładami. Widać, że książki te pisali mistrzowie gry z dużym stażem i masą trików w rękawach. Mi lektura tej części pomogła najbardziej.
  4.       Ścieżka – Gra napisana przez Nimsarna. Przyjemny format, miła objętość. Całkiem dobrze się tę książeczkę czyta. No i jestem jedną z dwóch osób, które załapały się na ostatnie egzemplarze z tej serii podręczników.
  5.       SWEX: Fantasy Companion – Dość długo zwlekałem z zakupem, a to bardzo przydatna i dobra książka. Znajdziemy tu co prawda te osiem stron z Wizards & Warriors, ale stanowi to tak niewielki procent zawartości podręcznika, że wręcz nie warto brać tego pod uwagę (zresztą, bez podstawowych ras Fantasy Companion byłby niekompletny). Jako osoba, której ulubionymi realiami są fantasy, serdecznie polecam. Nie żałuję ani złotówki przeznaczonej na ten podręcznik.
I w tym miesiącu będzie na tyle nowych nabytków. Jeśli lenistwo nie odwiedzie mnie od tego pomysłu, będę chciał powoli recenzować zawartość powyższej listy. Nie ukrywam, że będą to recenzje typowe dla mnie, a więc: opis zawartości (rozdziałami) wraz z opinią na temat prezentowanych elementów i podręcznika jako całości.